Jubileusz kapłaństwa ze św. Bartłomiejem i jego następcą
Parafia Zagórnik organizuje 50 lecie kapłaństwa ks. Jana Nowaka w uroczystość odpustową patrona parafii. św. Bartłomieja w 2000 lat od jego powołania i apostolskiej misji oraz męczeńskiej śmierci. Ewangelia mówi o spotkaniu Bartłomieja z Jezusem gdy on stawia kpiące pytanie: Czy może być cos dobrego z Nazaretu? Jednak po odkryciu kim jest Jezus, nawraca się, głosząc, że Jezus jest Synem Bożym. Wg tradycji był misjonarzem idąc szlakiem jedwabnym aż po Indie. Po drodze w osadach, oazach zakładał wspólnoty. Dość szybko zanikły te wspólnoty w następnych wiekach i dopiero zesłańcy na nowo stanowili wspólnoty z nowym Bartłomiejem ks, Władysławem Bukowińskim którego więziono i męczono a nawet skazano na śmierć. Bóg go ocalił. Wielu stawiało pytanie dlaczego Centrum jego imienia w Zagórniku. Może to spowodował św. Bartłomiej aby ten Apostoł Kazachstanu był u Niego w Zagórniku i stąd apostołowali na Polskę i na świat. Dlatego jest także na witrażu kościoła.
Zobaczmy co czynił Bóg w tej parafii, której nie brakowało pobożności i ofiarności przez ich wstawiennictwo. Oto widzimy tę świątynie. Setki lat Bóg to przygotowywał, najpierw powstała kaplica. Powodowani wiarą i miłością ludzie ufundowali kaplicę, która stoi opodal. Pobożność Maryjna sprawiła że zamówiłi 140 lat temu obraz Matki Bożej a rycinę wykonał Jan Matejko. Wojny niszczyły wioskę i po nich powstało pragnienie większego Kościoła i księdza bo należeliśmy do parafii Inwałd. Przyszli księża do Zagórnika i po latach tu gdzie jesteśmy trudem i ofiarą zbudowany został kościół. Ile to wysiłku wspólnej pracy, to nie firmy to ludzkie ręce i i wielka ofiarność oraz modlitwa. A w końcu radość poświęcenia Kościoła. To chyba największe dzieło Boga w naszej historii. Ale czy największe? Największym dziełem Boga to każdy ochrzczony żyjący sakramentami a zwłaszcza Eucharystią. A jeśli żyje w sakramentalnym małżeństwie i rodzinie to jest to misja ofiarna i cud. Ale jest jeszcze inny cud. Pamiętam kiedy Bóg pozwolił wybudować mi kilka kościołów to po każdej budowie zgłaszał się ktoś do Seminarium czy też dziewczyna do zakonu. A w Zagórniku Jezus w tym czasie powoływał rodaków, wybrał nas siedmiu i siostry. To cud owoc modlitwy i ofiary tego ówczesnego pokolenia i a jako o. duchowny Seminariach duchownych przeżywałem tę radość obfitości powołań przez 20 lat. Dziś bracia i siostry co się dzieje z powołaniami do małżeństwa oraz powołaniami do zakonu i kapłaństwa? Dlaczego tak mało? Mało ofiary. Gdy ktoś narzekał na swoja rodzinę i księży i Kościół to zawsze mówiono, to się módl za nich. Taka ofiarna modlitwa zmieniała człowieka i jego spojrzenie na życie. Trzeba więc wrócić do takich świadectw.
Następnym dziełem Boga parafii był Krzyż Jubileuszowy w roku 2000. Czas budowy, czas modlitwy, czas wielkiego zapału i pracy zagórniczan i powiatu wadowickiego. W tym miejscu warto podziękować mojej rodzinie, sąsiadom, parafii, władzom wiejskim i gminnym oraz powiatu. Wszystkim którzy budowali i którzy troszczą sią o ten jedyny krzyż jubileuszowy na ziemi andrychowskiej i wadowickiej. Owoce Roku 2000 przy krzyżu to misja w Kazachstanie u Bartłomieja i spotkanie z ks. Władysławem Bukowińskim, którego świadectwem budował się Jan Paweł II. To spotkanie zmieniło wszystko, teraz chodziło o to by ten człowiek zapomniany był znany, czczony by się zachwycić jego wiarą odwagą i przebaczającą miłością. Konieczny był kult. Droga ofiary krzyżowej była jego życiem w więzieniach i łagrach i dlatego co miesiąc droga krzyżowa w Zagórniku stacje Drogi Krzyżowej i Stacje Światła. Tak samo było z ks M Rapaczem odrzuconym a jednak droga krzyżowa i nowy proces sprawiły że jest błogosławionym. Droga i Krzyż jest ocaleniem nas, bo ocaleniem jest droga i ofiara krzyża Jezusa. Jeśli zniknie to my znikniemy choćby przez to że tak mało urodzeń, bo tak mało ofiary i miłości. A w życiu nie potrzeba katechezy, spowiedzi, Mszy św. Życie staje się bez sensu. Latamy za zajęciami dla dzieci bo boimy się ze zniewoli ich internet i komórka. Dopóki sami nie zawalczą o godność, o sumienie i nie uwierzą w Jezusa i nie będą sobie stawiali wymagań, nic z tego. Widziałem razem z ks. kard. Wojtyłą i kapłanami Boże działanie w życiu tak wielu młodych. Widziałem tych, którzy bardzo pragnęli Boga, tysiące dzieci, młodzieży na katechezie, na oazach, na modlitwie. Ich oczy i serca wołały: dajcie nam Boga. Widziałem, jak Bóg przebaczał, podnosił z upadków, dawał sens życia, radość, pokój.
Jeszcze jedno świadectwo ofiary następcy sw. Bartłomieja. Kiedy przyjeżdżamy do Zagórnika, Centrum bł Wł Bukowińskiego Ten dom jest dziełem Boga. Bo jeśli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą. Stowarzyszenie to zawierzyło Bogu i daje świadectwo o bł. W. Bukowińskim w modlitwie za nienarodzonych i trosce o rodziny, małżeństwa i ojczyznę. Rozważa Pismo św., odbywają się katechezy, kurs dialogu małżeńskiego. Tu trwa nowenna przez wstawiennictwo bł Władysława. Zarządowi Stowarzyszenia „Ocalenie” zwłaszcza w ostatnich 6 latach pracy dziękujemy za wielkie dzieła. Wspólnie uczyniliście wielkie dzieła dla dekanatu i diecezji. Bogu niech będą dzięki,
Trzeba mi dać świadectwo o tym jak Bóg daje łaskę i o tym co mówi: „Zabrałem cię z pastwiska, i byłem z tobą wszędzie, dokąd się udałeś, obdarzyłem cię pokojem, wytraciłem przed tobą wszystkich twoich nieprzyjaciół“. Paść krowy to dla dziecka najgorsze zajecie, ale uczyło ofiary, jeśli to nawet był wróg i jako kapłan miałem wielu nieprzyjaciół ale dzięki Bogu, nie żywiłem nienawiści do nich, to nie znaczy że nie cierpiałem. Było to bolesne gdy w Poroninie milicja przyszła na katechezę, w Choczni gdzie dzieci walczyły o krzyże w szkołach, i gdy kazali je im ściągać. W parafii Bielsko gdzie stawiając wymagania wiary widziałem jak było to trudne dla wierzących, których świat tak okłamywał. Radość bycia księdzem była tak wielka że trudności wprost pomagały. Dlatego nie bałem iść na trudne warunki na północy Polski. Pamiętam naczelnika z Drawska, który musiał mnie karać za nielegalne budowle i powiedział że to ostatni komandos na naszych ziemiach posłany przez kard Macharskiego. Już więcej takich nie będzie. W 1989 zostałem proboszczem i to w Drawsku i nie potrzeba było komandosa bo były przemiany. Podszedł do mnie ten sam naczelnik i mówi: czemu Ksiądz stoi taki zmartwiony? – Opowiadam o sytuacji: przecież to panu powinno zależeć, żeby ludzie nie stali na ulicy podczas Mszy św. Trzeba ten kościół rozbudować. Przytaknął. Ale ja nie mam pozwolenia. A on: - Proszę się nie martwić, ja wszystko załatwię. Naprawdę? Takich cudów było wiele i dlatego napisałem Boży Komandos I jak mówi dalej słowo Boże «Kimże ja jestem, Panie mój, Boże, że doprowadziłeś mię aż dotąd? (2 Sm 7,18)
Ostatnie świadectwo: Byłem misjonarzem w peregrynacji Matki Bożej Skrzatuskiej Pani po kościołach diecezji koszalińskiej trzy lata. Matka trzyma martwe Ciało Jezusa. Twarz Matki Bożej bolesnej jest pogodna Ona trzyma martwe Ciało Jezusa i nas abyśmy uczyli się życia ofiarnego, mówi nam jak potrzebna ofiara Jezusa i nasza. Nikt nie ma większej miłości niż Jezus bo On oddał życie za nas i byśmy zawsze mieli pogodna twarz gdy na nas narzekają. Misja sw. Bartłomieja, bł. Władysławowi i nasza trwa. Życzę wam i sobie tej krzyżowej i ofiarnej miłości byśmy stali pod krzyżem z Maryją i modlili się Ojcze przebacz i z Maryją mieli pogodną twarz.
Podziękowanie ks. prof. Edwarda Stańka wygłoszone podczas Mszy jubileuszowej ks. Jana Nowaka:
“Najczęściej się mówi, że nauczyciel uczy kogoś, że profesor uczy kogoś, a ja mam tych uczniów dużo. Wśród nich jest Jubilat. Ja się więcej nauczyłem od uczniów aniżeli uczniowie ode mnie. Czego się nauczyłem od ojca Jana - naszego Jubilata? To było posłuszeństwo Bogu. Czasami się w ogóle nie nadawał do tych zadań, które od Boga otrzymywał. Nie był do tego przygotowany, ja to widziałem, a on mówił „bądź wola Twoja”. I za ten przykład pełnienia woli Boga w każdej sytuacji chciałem mu serdecznie podziękować i życzyć wam, że prawdziwa mądrość na tym polega, abyśmy byli posłuszni Bogu tu i teraz, zawsze i wszędzie. Ojcze bądź wola Twoja.“
Podziękowanie prof. Zbigniewa Mirka:
“Dzięki Szanowny Jubilacie, Wasza Ekscelencjo księże Biskupie, Szanowny Księże Proboszczu, Szanowni Księża przybyli na uroczystość, Szanowni Parafianie, Szanowni Goście.
Zabieram głos w imieniu Krakowskiej Grupy, która od ponad 40 lat, pod przewodnictwem obecnego tu z nami szczęśliwie, księdza profesora Edwarda Stańka, modli się słowami Pisma Świętego.
Od roku 1999, a więc od ponad 25 lat, przyjeżdżamy regularnie do Zagórnika, do skromnego domu przy ulicy Oazowej; domu zbudowanego w roku 1985 przez naszego Jubilata księdza dr hab. Jana Nowaka.
Cała nasza grupa, która liczy ponad 30 osób, spotyka się tu zwykle i regularnie na czterodniowe pobyty 6 razy w roku od maja do października. Niektórzy przyjeżdżają tu także z innych okazji.
W całym tym ćwierćwieczu naszym serdecznym i gościnnym gospodarzem był i jest dzisiejszy Jubilat, ksiądz Jan. Mogliśmy w tym czasie brać udział, niekiedy czynem, częściej modlitwą we wszystkich niemal zadaniach, które podejmował w swojej kapłańskiej posłudze; między innymi w intencjach dotyczących wszystkich wymienianych tutaj dzieł, a więc w budowy jubileuszowego krzyża, kaplicy na Wzgórzu Miłosierdzia, budowy drogi krzyżowej i wielu innych. Omadlaliśmy cały proces beatyfikacyjny księdza Bukowińskiego, a także późniejsze starania o wyniesienie na ołtarze kolejnych błogosławionych i wielu innych intencjach.
Całe ponad 25 lat naszych pobytów na Zagórnickiej Ziemi to tak naprawdę czas wielkiej i nieustającej modlitwy. Modliliśmy się, przede wszystkim, słowami dwóch Ksiąg napisanych przez tego samego Ducha Świętego, a więc Księgi Pisma, nad którą pochylaliśmy się w rytmie lectio divina, oraz Księgi Natury, jakże pięknie napisanej tutaj niczym ikona przez Boga krajobrazem przyrodniczo-kulturowym – mogliśmy nad nią medytować i kontemplować ją w modlitewnym skupieniu bez końca. Była także codzienna Eucharystia, modlitwa różańcowa, adoracje, drogi krzyżowe, no i piękne coroczne procesje Bożego Ciała w tej parafii. Zawsze modliliśmy się także za całą tutejszą Parafię i jej duszpasterzy.
Przez te ponad ćwierć wieku, Jeśli zważyć, że każdy z nas spędza tu łącznie na tych modlitwach, jak policzymy, prawie miesiąc, to w ciągu 25 lat zebrało się tych różnorodnych form modlitwy prawie 2 lata na osobę; mnożąc przez 25 osób (bo tyle średnio nas przyjeżdżało) mamy w przybliżeniu 50 lat nieustannej modlitwy. Nie mówię tego po to – broń Panie Boże – aby epatować liczbami, ale raczej podkreślić ogrom łaski Bożej wołającej o naszą wdzięczność Bogu i ludziom.
Czyż to nie jest także najpiękniejszy prezent, jaki możemy złożyć na 50-lecie kapłaństwa naszemu Jubilatowi, ale także tej parafii? Bo to przecież nie tylko Jemu ale i Zagórnickiej Parafii zawdzięczamy, że mogliśmy i możemy tu być.
Cóż zatem powiedzieć przed Panem Bogiem i wobec Was wszystkich Kochani w takim dniu? Chyba tylko jedno:
Błogosławiona, a więc szczęśliwa, jesteś Zagórnicka Ziemio i Zagórnicka Parafio, bo wydałaś wspaniałego kapłana, w osobie księdza Jana i jakże służebne wobec ludzi Jego serca.
Błogosławiona jesteś, skoro przez Jego posługę, masz na swoim terenie ten wspaniały jubileuszowy krzyż, kaplicę na Wzgórzu Miłosierdzia, Drogę Krzyżową, Dom Oazowy, Centrum Bukowińskiego i inne dzieła które owocują tym ogromem modlitwy. Przede wszystkim dziękczynnej i błagalnej, upraszającej potrzebne łaski dla tej ziemi i nie tylko dla tej ziemi.
Błogosławiona jesteś, a więc szczęśliwa Zagórnicka ziemio, bo dzięki posłudze księdza Jana mogłaś przyczynić się walnie do wyniesienia na ołtarze wielkiego męża Bożego i wielkiego patrioty, wielkiego Polaka, księdza Władysława Bukowińskiego, a przez znajdujące się tutaj Centrum Jego imienia, możesz uczestniczysz w wielkim dziele formowania ludzkich sumień, ale także przygotowywania wielu serc do służby Bogu, Kościołowi Świętemu i Ojczyźnie na drogach zbawienia.
Błogosławiona jesteś Zagórnicka Ziemio i Zagórnicka Parafio, bo wśród tylu Waszych pięknych serc, jakie na tej ziemi wyrosły i szczęśliwie nadal wyrastają, jest jedno z najpiękniejszych – serce księdza Jana
Dzisiaj przychodzimy podziękować za to serce, ale i za was jako środowisko, poprzez najwspanialszą modlitwę dziękczynną, jaką jest Eucharystyczna Ofiara. Bóg zapłać księże Janie za Twoją oddaną służbę Kościołowi i ludziom. Niech Ci Bóg wynagradza i niech Ci Błogosławi a Najświętsza Panna Maryja niech Cię osłania płaszczem swej opieki i strzeże od wszelkiego zła.“