• ocalenie.bukowinski@gmail.com
  • 502 822 977

Spotkanie opłatkowe Stowarzyszenia „Ocalenie” w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie


Eucharystia z homilią

Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. Jezus stał Barankiem Ofiarnym. Oddał życie za nas. Dzisiaj przywołujemy setki tysięcy zesłańców, którzy oddali życie za nas zamordowani przez sowietów z nienawiści do Kościoła. Zostali wywiezieni do Kazachstanu w 1936, 90 lat temu. Za to że byli Polakami i katolikami. Byli wierni wierze Będąc w Kazachstanie, 20 lat temu, jako misjonarz spotykałem się z tymi, którzy jeszcze żyli i jako dzieci przeżywali tę wywózkę. Można to choć trochę zobaczyć w filmie Człowiek Boga. Wielka ich wiara bo postawili na Maryję. Codziennie z rodziną odmawiali różaniec. Nie tylko obronili wiarę katolicką ale i chleb. Dzięki nim Kazachstan miał i ma biały chleb i jest największym eksporterem pszenicy. Chcieli dać świadectwo jak wielkie rzeczy uczynił Bóg im Polakom i katolikom. Bo przecież posłał do nich ks. W. Bukowińskiego Dzięki niemu mogli zaświadczyć. Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jezusa i Matki. Każdy zaś, kto pokłada w Nim tę nadzieję, uświęca się, podobnie jak On jest święty. Tak, w tym w tych warunkach byli ludźmi świętymi. 25 lat temu Jan Paweł II oddał im hołd, nie stracili wiary i modlitwy różańca. Wiarę przekazali. Jan Paweł II przybył w 2001 do Astany by dać świadectwo i wydobyć Go od zapomnienia. Ponad 25 lat wcześniej ks. Bukowiński został pochowany na cmentarzu kilkanaście kilometrów o Karagandy. Zjawia się Papież i pragnie mu oddaje mu hołd ale nie pozwolą by był w Karagandzie. Obudził wiarę katolików a Kazachstan zakochał się Papieżu. Zaczęto mówić i doprowadzono do Sympozjum o ks. Bukowińskim. Posłał Papież legata kard. Macharskiego z listem: Cieszę się, że postać tego bohaterskiego kapłana nie idzie w zapomnienie. Przeciwnie, pozostaje on w pamięci wielu jako heroiczny świadek Chrystusa i pasterz tych, którzy doświadczali prześladowań z powodu wiary i pochodzenia. Nigdy ich nie opuścił. Dobrowolnie poszedł na zesłanie, aby dzielić ich los. Bogu dziękuję, że mogłem go osobiście poznać, budować się jego świadectwem… Tak za sprawa Papieża rozpoczęło wielkie świadectwo i trwa do dzisiaj, szczególnie przez Stowarzyszenie Ocalenie bo trzeba ocalić od zapomnienia.

Konferencja Prof. Zbigniewa Mirka na temat Słowa Bożego

O WAŻNOŚCI I SPOSOBACH CZYTANIA PISMA ŚWIĘTEGO

MODLITWA SŁOWEM BOŻYM

Mamy Trzy Księgi Słowa Bożego, które pisał ten sam Duch Święty, Duch Prawdy: Księgę Stworzenia (Natury/Przyrody), Księgę Pisma i Księgę Ludzkiego Serca/Sumienia każdą czyta się inaczej; a ich wzajemne relacje stanowią dla siebie kontekst interpretacyjny ważny dla pełnego i właściwego odczytania i zrozumienia każdej z nich. Wszystkie te 3 Księgi, to Księgi Życia – zarazem Księgi mówiące o Środowisku Życia. Mówią o życiu i właściwym dla niego, dla każdej z form życia, środowisku. Dziś skupiamy się nad Księgą Pisma. Przez całe wieki Kościół utrzymywał, że Pismo Święte nie jest do samodzielnego i prywatnego czytania oraz objaśnianiaw dużym stopniu miał rację, szczególnie, jeśli wziąć pod uwagę obiektywne trudności w Jego odczytywaniu i rozumieniu. Kilka okoliczności sprawiło jednak, że Sobór Watykański II zmienił to podejście i nie tylko podkreślił – wagę czytania Pisma Świętego, ale wręcz zachęcił do Jego czytania zarówno indywidualnego jak i w tzw. Grupach Biblijnych, co jest najwłaściwszym sposobem spotkania ze Słowem Bożym, szczególnie gdy w grupie jest przynajmniej jedna osoba od osoba odpowiednio przygotowana.

Pierwszą i zasadniczą w tym kontekście sprawą jest zrozumienie dwu kwestii:

  • Kim jest człowiek?
  • Czym dla niego jest, do niego przecież skierowana, Księga Pisma Świętego jako Słowo Boga?

Człowiek to byt, duchowo-cielesny, stworzony przez Boga na Jego obraz i jego podobieństwo (komórka jakowa, plemnik, życie Boże): to podobieństwo (jest w życiu duchowym) w wolności, miłości, rozumności i zdolnościach (wyobraźnia, abstarakcyjne myślenie, język), ; WŁADZE, jakich nie posiadają inne byty biologiczne; no i obraz Bożej nieśmiertelności. Katechizm (KKK) określa człowieka jako Capax Dei – w swobodnym tłumaczeniu: byt spragniony/głodny Boga. Wszystkie formy życia mają w sobie ten capax czyli głód; są głodne odpowiedniego dla nich pokarmu, ale tylko człowiek jest głodny Boga (Capax Dei). W kontekście naszej refleksji warta przywołania jest inna definicja Karla Rahnera, mówiąca, że czło wiek, to: „duch w świecie i słuchacz słowa”. A więc duch wcielony czyli duch w ciele, albo ciało uduchowione. Ten głód Słowa pisanego przez duże „S”, mówi o duchowym pokarmie człowieka, człowiek głodny Boga, może zaspokoić i zaspokaja ten głód Jego Słowem i jego Ciałem. Św. Augustyn mówi, że niespokojne, a więc nie zaspokojone jest w swym głodzie (duchowym głodzie) serce człowieka, dopóki nie spocznie w Panu – jak latorośl w winnym krzewie, którego sokami może się odżywiać (jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą). Trzeba dostrzec, że owo Słowo Boga to w istocie Bóg sam; karmiąc się Jego Słowem, karmimy się Nim samym. W nawiązaniu do tak modnej dziś ekologii, możemy powiedzieć, że to Słowo Boga, to nie tylko pokarm człowieka, ale także środowisko jego życia (latorośl ma środowisko w winnym krzewie) z którego czerpie Boży pokarm.

Funkcje Słowa (wzrost i rozwój - formacja)

  • Informacyjna – informuje o dobru i złu, oraz drogach stwarzania świata wedle woli Bożej
  • Budulcowa – Słowo Boże buduje człowieka
  • Energetyczna – łaska (WYSTARCZY CI MOJEJ ŁASKI) – do Słowa, i tylko do niego przywiązana jest łaska Boża; nie występuje w stanie wolnym.
  • Stymulacyjna/aperitif/zakąska – powoduje wydzielanie soków – głodówka to zamyka
  • Oczyszczająca i Uzdrawiająca

„Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które do was wypowiedziałem” (J 15,3), gdzie Jezus mówi do swoich uczniów o oczyszczającym działaniu Jego słów, które pozwalają im trwać w Nim i przynosić obfity owoc, podobnie jak oczyszcza się winne latorośle, aby lepiej plonowały. Kontekst: Winnica i latorośle: Jezus porównuje siebie do prawdziwego krzewu winnego, a swoich uczniów do latorośli. Ojciec (właściciel winnicy) przycina każdą latorośl, która nie przynosi owocu, a tę, która owocuje, oczyszcza. Oczyszczenie przez Słowo: Werset J 15,3 wyjaśnia, że samo słowo Jezusa już oczyściło apostołów. To słowo jest kluczem do bycia "czystym" (duchowo, moralnie), co umożliwia im trwanie w Nim i przynoszenie dobrych owoców (dobrych uczynków, świadectwa wiary). Trwanie w Jezusie: Kluczowym elementem jest trwałe przebywanie w Jego nauce, co jest równoznaczne z trwaniem w Jego miłości i zachowywaniem Jego przykazań. Podsumowując:, zdanie to podkreśla, że słowa Jezusa są narzędziem duchowego oczyszczenia i wzrostu, które prowadzi uczniów do obfitego owocowania w wierze.

  • Uświęcająca – Słowo Boga jest święte i uświęcające, kto je przyjmuje i mówi mu fiat, uświęca się. Dla wierzącego nie istnieje żadna inna droga uświęcenia.
  • Uśmierzająca ból
  • Budująca i przywracająca pokój, właśnie przez zas-pokojenie głodu, którego nic innego zaspokoić nie może, bo nie potrafi („pokój mój daję wam nie tak jak daje świat” – świat nie ma pokarmu dla ducha)
  • Ratująca życie – przywracająca do życia
  • Stwórcza – dokonująca dzieła zamierzonego przez Boga
  • Osądzająca – ostra jak miecz obosieczny, oddzielający jasną i ostrą granicą prawdę od fałszu, dobro od zła
  • Środowiskotwórcza


POKARM DLA DUCHA. Jeżeli słowo jest pokarmem, to przez analogię z procesem odżywiania możemy mówić o: głodzie lub pragnieniu słowa (oczyszczanie głodu przez post) – spożywaniu słowa – noszeniu go w sobie i trawieniuwcielaniu (Słowo staje się ciałem – bo ono ma stać się ciałem) – niektóre ciężkostrawne dłużej. Wiemy, że w przypadku pokarmu ważna jest zar ówno jego ilość, jak i jakość; a także adekwatność odnosząca się do czasu (kairos) i miejsca. Bóg daje właściwy pokarm we właściwym czasie.

MODLITWA. Czytanie Pisma Świętego, to Modlitwa Żywym Słowem Bożym to także bezpieczne pożywanie owoców poznania dobra i zła – to rozmowa z żywym Bogiem, który udziela się człowiekowi w swym Słowie – to duchowe DNA stwarzające człowieka i świat poprzez ludzkie FIAT – „niech mi się stanie wg. Słowa Twego” Podawane jest to słowo z zewnętrznej dyskietki (ma funkcję duchowego DNA); ważna jest ścieżka dojścia do treści tej dyskietki – Samuel nie znał jeszcze głosu Pana.

Słowo Boga, to słowo Pisma, kalibruje nasze serca, nasze sumienia, które są w nas duchowymi ośrodkami modlitwy nieustannej, RAWDĄ słów PISMA.

Lectio Divina – Boże czytanie – żywe Słowo Boga – to sam Bóg –– jak Maryja (przyjmowała, zachowywała, rozważała i wcielała i tym sposobem rodziła owoce SŁOWA). Najdoskonalszym owocem jest oczywiście Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel.

PAMIĘĆ SERCA. Słowu Boga potrzebna jest Pamięć serca – nie tylko przyjęcie ale i zachowywanie Słowa – aby mogło wydać owoc w swoim czasie – Jak ciąża sarny; słowo w różnych okolicznościach konfrontuje się z różnymi sytuacjami.

Teraz nie rozumiecie – potem będziecie rozumieć – z Duchem Św.

MIŁOŚĆ. Słowo Boga to zawsze Słowo Miłości wpisane w Kairos

Problem jakości i ilości – est modus in rebus

ROZUMIENIE SŁOWA. – Słowo i tradycja – Kościół jako środowisko Słowa i środowisko rozumienia słowa. Por. Helli i młody Samuel.

Słowo, które ma się wcielić i stać ciałem – następnie jego owoce mają być ofiarowane Bogu. Tak jak Maryja ofiarowała Jezusa – błogosławiony Owoc swego łona.

Zasady postępowania ze słowem. Nie rzucać Pereł (Świętych Słów) przed wieprze.

ŻYCIE WIECZNE. Musimy pamiętać że Słowo Boga, to równocześnie Droga, Prawda i Życie; Miłość; Uświęcenie – to także ŻYCIE WIECZNE. A to jest zycie wieczne, aby znali ….. a to poznanie przychodzi, jest nam objawiane, poprzez SŁOWO.

O każdym z tych aspektów warto by kiedyś dłużej porozmawiać.

CZYTANIE W DUCHU MARYJNYM

Lectio Dicina – Boże Czytanie a raczej modlitwa słowem Bożym. Tę swoistą formę spotkania ze słowem Bożym zawdzięczamy Gwidonowi II (Guigo II) – 12-wiecznemu mnichowi kartuskiemu.

Adhortacji apostolska Verbum Domini papieża Benedykta XVI, streszcza i wyjaśnia tę metodę czytania Pisma Świętego jaką jest Lectio divina.

Etap 1. Lectio

"Rozpoczyna się [...] czytaniem (lectio) tekstu, które rodzi pragnienie autentycznego poznania jego treści: «co mówi tekst biblijny sam w sobie»? Bez tego etapu istnieje ryzyko, że tekst stanie się tylko pretekstem, do prezentacji naszych poglądów czy skojarzeń; wtedy nigdy nie wyjdziemy poza własne myśli". Tymczasem my chemy zrozumieć co do nas mówi Bóg. Nie możemy lekceważyć Boga i tego co do nas mówi.

Najważniejszym aspektem pierwszego etapu spotkania ze Słowem Bożym w lectio jest zatem zrozumienie, "co mówi tekst biblijny sam w sobie". Filip – pamiętamy jego pytanie skierowane do dworzanina Etiopa czytającego fragment z Księgi Izajasza odnoszący się do Sługi Jahve: „czy rozumiesz co czytasz” i odpowiedź tego ostatniego „Jak mam to zrozumieć, skoro nikt mi nie wyjaśni?" (Dz.Ap. 8:31). Lectio to czytanie rozumne. Polega ono niejako na "ważeniu" (rozważaniu) każdego słowa, czyli próbie wejścia w jego etymologię, przywołania jego właściwego znaczenia (wśród wielu dostępnych), zrozumienia go w kontekście innych słów, kontekście większych całości, kontekście formy literackiej z jaką mamy do czynienia, kontekście historycznym i kulturowym etc. Na tym etapie jest potrzebna zarówno pewna wiedza, jak i umiejętności, zaangażowanie pamięci i wyobraźni oraz aktywność całego naszego intelektu.

Etap 2. Meditatio

Dopiero później to, co poznasz przez rozum, ma być poznane przez twoje serce, o czym dalej pisze Benedykt XVI:"Następuje później rozważanie (meditatio), w którym stawiamy sobie pytanie: «co mówi tekst biblijny nam»? Tutaj każdy osobiście, ale także wspólnota powinna otworzyć się na nie i z nim konfrontować, ponieważ nie chodzi o rozważanie słów wypowiedzianych w przeszłości, ale w chwili obecnej".

Etap meditatio jest czasem poznawania sercem, czyli przyjęciem i zatrzymaniem w sercu Słowa Bożego, tak aby zamieszkało ono w tobie. Wtedy będziesz mógł skonfrontować swoje dotychczasowe myśli, słowa i uczynki z tym, co wnosi w twoje życie poznane Słowo.

Etap 3. Oratio

Taka konfrontacja Słowa Bożego z twoim życiem powinna zaowocować modlitwą, co wyjaśnia papież w dalszej części adhortacji: "Dochodzi się następnie do etapu modlitwy (oratio), która zakłada pytanie: «co my mówimy Panu w odpowiedzi na Jego Słowo»? Modlitwa jako prośba, wstawiennictwo, dziękczynienie i oddawanie chwały jest pierwszym sposobem, przez który Słowo nas zmienia".

Do tej pory słuchałeś i przyjmowałeś to, co Bóg do ciebie mówił, teraz jest czas na twoje słowa skierowane do Niego - oratio. Jeśli już zrozumiałeś sercem Słowo Boże, to teraz "wylej" swe serce przed Bogiem, aby wejść w kolejny etap Bożego czytania, który opisuje papież:

Etap 4. Contemplatio

"Wreszcie lectio divina kończy się kontemplacją (contemplatio), podczas której przyjmujemy – jako dar Boga – Jego spojrzenie przy ocenie rzeczywistości i zapytujemy się: «jakiego nawrócenia umysłu, serca i życia domaga się od nas Pan»?".

Czwarty etap, contemplatio, jest podobny do drugiego - meditatio, jednak różnica polega na sposobie twojego zaangażowania. Jeśli w czasie medytacji jesteś aktywny i konfrontujesz zrozumiane Słowo Boże ze swoim życiem, to w czasie kontemplacji masz pozostać bierny i pozwolić, aby to sam Bóg konfrontował Cię ze swoim Słowem. Jest to najdoskonalszy etap spotkania ze Słowem Bożym, tak go opisuje Guigo II: "Kontemplacja jest jakimś uniesieniem ponad siebie ducha zakotwiczonego w Bogu, jest zakosztowaniem radości wiekuistej słodyczy.

Nie zrażaj się, jeśli nie od razu będzie to tak wyglądało u ciebie, proś o ten dar, a dzięki twojej wytrwałości w słuchaniu i rozważaniu Pisma Świętego Bóg z pewnością udzieli ci daru kontemplacji.

Etap 5. Actio

Jednak tym, co jest dla ciebie od razu dostępne, są działania mające na celu wprowadzenie w życie "przyjętego" w sercu (poprzez FIAT weypowiedziane przez naszą wolę) Słowa Bożego, o czym także pisze papież Benedykt:

"Warto też przypomnieć, że lectio divina w swojej dynamice nie kończy się, dopóki nie doprowadzi do działania (actio), sprawiającego, że życie wierzącego staje się darem dla innych ofiarowanym w miłości". [słowo Boga nie może upaść na ziemię]

Spotkania ze Słowem Bożym mają prowadzić do naszej wewnętrznej przemiany, która zawsze – jeśli jest realna – owocuje obdarowywaniem innych miłością.[Słowo musi owocować tym czym jest ze swej istoty, a jest MIŁOŚCIĄ]

Podsumowując, warto zauważyć, że ta metoda jest syntezą biblijnych zasad czytania Pisma Świętego. Jest ona w istocie MODLITWĄ SŁOWEM BOŻYM.

Ta analiza etapów w Lectio divinaI może na początku nieco przerażać pewną komplikacją i wielowątkowością. Jednak w praktyce spotkanie ze Słowem Bożym, nie jest aż tak skomplikowane, bo to nie my, ale sam Bóg jest gospodarzem tych spotkań; spotkanie z Jego Słowem, to spotkanie z nim samym. Warto pamiętać w tym kontekście o słowach Pana Jezusa – beze Mnie nic nie możecie uczynić – to nie my sami będziemy się mozolić, ale to On będzie nas stopniowo wprowadzał w coraz głębszą zażyłość ze Sobą poprzez swoje Słowo, w którym jest obecny jako żywy Bóg. Należy jednak i warto pamiętać o tych podstawowych zasadach, o których tu mówimy, bo one pomagają nam się odnaleźć w mało nam znanej przestrzeni duchowej – jak Samuelowi, który nie znał jeszcze głosu PANA.

W sposób szczególny trzeba pamiętać, że spotkanie ze słowem Bożym, to spotkanie z żywym BOGIEM, a jeśli tak, podstawowa jest nasza otwartość na Słowo oraz inicjatywę i aktywność Boga w czasie spotkania, gotowość przyjęcia Słowa, pragnienie Jego zrozumienia i wcielenia w życie. Nasza aktywność powinna wiązać się przede wszystkim z zaufaniem do Boga i Jego prowadzenia; gotowość Słuchania co mówi Bóg, do czego nas wzywa w Duchu Świętym, nas osobiście i nas jako wspólnotę Kościoła. Musimy pamiętać, że to wszystko o czym mówimy jest łaską, darem Boga – musimy umieć ten dar przyjąć w Duchu w jakim jest nam ofiarowany. Ta duchowa umiejętność wymaga, zaufania do Boga, do Jezusa, bez którego NIC NIE MOŻEMY; trzeba przywołania Ducha Świętego, bo to On sprawia, że to wszystko o czym tu mówimy staje się możliwe: A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem. (J 14:23). Ta wiara i zaufanie do ducha buduje w nas umiejętność przyjęcia Bożej łaski. Musimy pamiętać, że spotkanie ze Słowem Bożym ma w sobie coś bardzo podobnego do intymnego spotkania bardzo bliskich sobie osób. Wymaga pewnego zatrzymania się w wirze codziennych spraw, osobności, wyciszenia, gotowości słuchania z uwagą i miłością; wymaga zaufania do mówiącego i świadomości bycia obdarowywanym nie tylko jego słowem, ale przede wszystkim Jego żywą obecnością; możliwością zadania pytań i uzyskania odpowiedzi w sprawach najbardziej dla nas żywotnych. Takie spotkanie przemienia nasze myśli, słowa i czyny – staje się spotkaniem formacyjnym; pozwala nam odkrywać i coraz pełniej rozumieć, nie tylko kim my jesteśmy, ale także kim jest Bóg, jak jest obecny w naszej ludzkiej wspólnocie i otaczającym nas świecie; pozwala nam odkrywać naszą Prawdę, Drogę i kształt naszego Życia oraz kształt Miłości, która je buduje.

Słowo, które otrzymujemy podczas takiej modlitwy Słowem Bożym, owocuje w nas jak miłosne wyznanie ukochanej osoby – nosimy je w sobie, przypominamy je sobie w różnych okolicznościach. Dla nas to słowo to zarazem osoba ukochana, która je wypowiedziała. Także i tu, to SŁOWO BOGA przez które WSZYSTKO SIĘ STAŁO, mocą którego został stworzony i jest stwarzany świat, a w nim ja sam; to słowo stało się ciałem, przyszło i nieustannie do nas przychodzi w Duchu Świętym, by nas zbawiać i uszczęśliwiać tu i teraz oraz na całą wieczność; ogarniać miłością, którą jest, nie tylko nas, ale także wszystko co kochamy.

PRZEŻYWAMY czas w którym słowo przedwieczne wśród nas zamieszkało, by nas zbawiać i uszczęśliwiać - dobrze, że przy tej okazji pochylamy się nad tym słowem w sposób szczególny. ONO w Jezusie Chrystusie jest obecne wśród nas i w DUCHU ŚWIĘTYM. Miłuje, zbawia, poucza, uzdrawia, napełnia pokojem, oświeca drogi naszego życia, buduje naszą tożsamość oraz tożsamość naszych rodzin i naszej ojczyzny. Zwracajmy się ku temu Słowu, bo przez nie, nie tylko wszystko się stało, ale także nieustannie się staje. KAŻDA EUCHARYSTIA, to dwa zastawione stoły - jeden z nich to stół Słowa, z którego przed chwilą spożywaliśmy z dziękczynieniem i w dziękczynieniu. Pamiętajmy także, że to nasz chleb powszedni - czyli potrzebny po wszystkie dni chleb, o który prosimy w codziennej modlitwie. CHLEB, którego powinniśmy być głodni, spożywać go jak PROROK EZECHIEL (Ez. 2,8-3,3), i nosić je w sobie, jak Maryja, trawić je i pozwolić Mu się wcielić przez nieustanne Fiat.

Konferencja o roli Stowarzyszenia „Ocalenie

Mamy za sobą 18 lat dzieła Boga, niezwykłych cudów. Wszystko zaczęło się od Jana Pawła II, który zachęcał mnie bym zbudował Dom Oazowy i prowadził rekolekcje. Powstał potem Krzyż Jubileuszowy obok na Wzgórzu. Miłosierdzia, Ks. Prof. E. Staniek przyjeżdżał z grupą przez 25 lat czytając i rozważając Słowo Boże. Ja tego nie rozumiałem ale to był plan Boga przygotowujący do procesów beatyfikacyjnych.. W 2005 r. zostałem posłany na misje do najbardziej cierpiących Polaków zesłańców z 1936 r i przyszło mi z nimi obchodzić 70 lecie zesłania w Kazachstanie. Bóg chciał by to wyrazić przez proces bł. Władysława. Wróciłem i wiedziałem że przy procesie konieczna jest modlitwa i ofiara cierpienia wielu. A to się nazywa kultem. Taki był cel Stowarzyszenia. Zebranie założycielskie odbyło się 14 maja 2007 w Łagiewnikach, konkretna modlitwa zatwierdzona w 2006 r Boże Ojcze… Przechodzimy odtąd ogromne prześladowania. Powstaje Centrum i różne formy działalności i kultu. Sympozja coroczne i rekolekcje. Drogę Krzyżową w każdą III niedzielę miesiąca przez 25 lat i ona należy do istoty kultu. Z początku są to ogromne grupy ludzi. Później topnieją i trzeba było walczyć o przetrwanie. Wśród takich ataków Bóg dokonuje cudu. Kościół dokonał beatyfikacji ks. Władysława Bukowińskiego. Powszechne zaskoczenie. Póżniej będzie podobnie z procesem ks. Michała Rapacza. Dzieło bł. ks. Władysława nie ma równych sobie, Nie znamy takiego Stowarzyszenia, które by tak zatroszczyło się o kult, m. in. budując jedyny w świecie Dom Centrum w Zagórniku. Prowadząc działalność informacyjną i formacyjną a nawet pomoc materialną czego dowodem były dzieci i kobiety z Ukrainy. Na przestrzeni 18 lat Stowarzyszenie wydawało wiele książek o błogosławionym, ponad 100 parafii otrzymało relikwie. W Zagórniku, w Centrum jest kaplica. Odbywają się tutaj rekolekcje, spotkania, katechezy, sympozja, dni patriotyczne, kursy dialogu małżeńskiego, kręgi biblijne i inne formy religijnej i duchowej odnowy. Wiele grup przybywa na kilka dni, organizując swoje zajęcia. W poprzednim roku podejmowaliśmy między innymi nowenny o ocalenie Ojczyzny. przed wyborami władz Stowarzyszenia Ocalenie i nowenna, w której modliliśmy się o wybór nowego biskupa dla Kościoła krakowskiego. Była to więc troska o kult w postaci modlitwy i ofiarowania cierpień ludzi często chorych. Są to modlitwy ofiary i cierpienia, którzy raczej nie opuszczają domów. Zaangażowani najbardziej grupy formacyjna i czytania i rozważania Pisma św., troski o kult a także troska o gospodarczy wymiar Centrum

Pomocą w tej formacji są dwie książki które otrzymali członkowie Stowarzyszenia

Modlitwa i litania do bł. Ks. Władysława Bukowińskiego, dzielenie się opłatkiem i wspólne ucztowanie.