• ocalenie.bukowinski@gmail.com
  • 502 822 977

Życzenia Bożonarodzeniowe

Kochani przyjaciele Ks. Władysława Bukowińskiego! Święta Bożego Narodzenia na zakończenie Roku Jubileuszowego to doświadczenie wielu łask z tą największą, że Syn Boży zamieszkał miedzy nami. On daje siłę, daje moc ducha i godność Dziecka Bożego. Odkryjmy, jak pięknie jest żyć we wspólnocie Kościoła i czyńmy wszystko, żeby trwać w tej Bożej Miłości. Dla Kościoła cenne są Wasze trudy,
cierpienia, choroby przyjęte z miłości ku Jezusowi i ofiarowane za zbawienie każdego. Cenna jest obrona
życia, rodzin, chorych, starszych i Ojczyzny, cenna jest modlitwa oraz Wasza ofiarna rola w tej dramatycznej
wojnie, kierowanej przeciwko życiu, przeciw godności człowieka, przeciw sumieniu, prawdzie, przeciw Bogu i Kościołowi. Niech radość z Jego narodzenia rozjaśnia codzienną rzeczywistość. W imieniu Stowarzyszenia Ocalenie dziękuję za Wasz dar modlitwy. Ona pomaga nam wnosić radość i pokój podobnie, jak czynił to błogosławiony ks. Władysław w domach zesłańców. Dzisiaj przychodzi do Was jako Boży Domokrążca i chce podarować to, co jest najważniejszym skarbem dla Domu. Przyjmijcie tę książkę z jego orędziem, przyjmijcie te jego najważniejsze myśli, spotkania, historię życia i to, co najpiękniejsze nosił w sercu – to Polska: jej tożsamość, bogactwo wiary, ducha, myśli, to głęboko w Bogu zakorzeniona polska tradycja, dlatego tak bardzo chce się z Wami dzisiaj podzielić opłatkiem.


Ks. Jan Nowak, prezes Stowarzyszenia

Drodzy Przyjaciele Stowarzyszenia!
Jako założyciel i prezes Stowarzyszenia Ocalenie chciałbym podziękować wszystkim dotychczasowym zarządom oraz członkom, którzy tworzyli i rozwijali jego działalność. Była to troska o kult w postaci modlitwy i ofiarowania cierpień, działalność informacyjna i formacyjna oraz pomoc materialna. Dzięki Bogu i naszej współpracy Kościół dokonał beatyfikacji ks. Władysława Bukowińskiego i ks. Michała Rapacza. Na przestrzeni 18 lat Stowarzyszenie wybudowało Centrum, wydawało wiele książek, ponad 100 parafii otrzymało relikwie. W Zagórniku, w Centrum ks. Bukowińskiego, jest możliwość zakwaterowania dla ok. 50 osób. Oczywiście jest kaplica. Odbywają się tutaj rekolekcje, spotkania, katechezy, sympozja, dni patriotyczne, kursy dialogu małżeńskiego, kręgi biblijne i inne formy religijnej i duchowej odnowy. Wiele grup przybywa na kilka dni, organizując swoje zajęcia. Przez kilka miesięcy przyjmowaliśmy uchodźców z Ukrainy. W tym roku podejmowaliśmy między innymi nowenny o ocalenie Ojczyzny. A spotęgowała się ona przy wyborach prezydenckich, przed wyborami władz Stowarzyszenia Ocalenie. Szczególna nowenna, w której modliliśmy się o błogosławieństwo dla Kościoła krakowskiego i wybór nowego biskupa. Stowarzyszenie jest też odpowiedzialne za krzyż Jubileuszowy w Zagórniku i w każdą III niedzielę miesiąca organizuje Drogę Krzyżową dla wszystkich. Pragniemy wszystkich jeszcze raz podziękować i zachęcić do współpracy. Można także przesyłać intencje, które będziemy podawać na stronie internetowej.

Święto Niepodległości - Msze święte

Poniedziałek 10.11

15:00 Koronka do Bożego Miłosierdzia
Msza Święta
16:30 Konferencja
17:30 Śpiew pieśni patriotycznych

Wtorek 11.11

14:00 Adoracja Najświętszego Sakramentu
15:00 Koronka do Bożego Miłosierdzia
Msza Święta
16:30 Konferencja
17:30 Śpiew pieśni patriotycznych

Prośba o modlitwę nowenną przez wstawiennictwo bł. Władysława Bukowińskiego za Krzysztofa, by wypełniła się Wola Boża. Z serca wszystkim dziękujemy.

CUD

Przy Krzyżu Jubileuszowym na Wzgórzu Miłosierdzia w Zagórniku widnieje zdanie nie znajdziemy miłości bez krzyża. W Roku Świętym to Nadzieja, która zawieść nie może, która przeżyliśmy na drogach krzyżowych. Dziękujemy za odprawienie tych niezwykłych dróg Krzyżowych i stacji Zmartwychwstania przez 9 dni bo doświadczaliśmy, że nie znajdziemy miłości bez krzyża. Z takim motywem, mocą i mądrością Bożą iść w życie to jest radość i pokój serca. Zdumieni byliśmy obecnością żołnierzy i więźniów stanu wojennego, anonimowych alkoholików, wspólnotą kuchni św. Brata Alberta, i czytających Pismo św. w kręgach biblijnych. Drogę prowadzili też: Żywy Różaniec i Rodzina Radia Maryja, Formacja Męskiej Tożsamości, Stowarzyszenie Ks. Władysława Bukowińskiego „Ocalenie”, Uczestnicy Kursu Dialogu Małżeńskiego, Parafia Matki Bożej w Inwałdzie i Parafia św. Bartłomieja w Zagórniku oraz Młodzież choć skromnie reprezentowana, to jednak wspaniale przygotowana z oprawą muzyczną, dającą świadectwo, że koniecznie trzeba formować umysły i sumienia młodzieży na drodze krzyżowej, bo nie znajdziemy miłości bez krzyża. Niezwykłą też rzeczą było to że po modlitwie uczestnicy spotykali się w Centrum im. ks. Władysława Bukowińskiego. Dzielili się świadectwem przeżyć i pragnieniem ponownego bycia w Zagórniku na Wzgórzu Miłosierdzia. Dziwne, żeby taka droga i jakieś tam wzgórze z krzyżem tak przyciągało, to naprawdę pachnie cudem. Nie upływa tydzień i znowu comiesięczna Droga jak zwykle w trzecią niedzielę miesiąca o godz. 15 00. Czy nie wydaje się to zdumiewające, że te comiesięczne drogi krzyżowe są już 24 lata. Właśnie tą wrześniową rozpoczęliśmy 25 rok. To jest, podkreślają wszyscy cud.



Po co ten cud ? Czemu lub komu służy? Najpierw zadajemy sobie pytanie co jest najważniejsze dla człowieka? Wszyscy mówią że powietrze, woda. Ale tak najbardziej to Miłość. Stworzeni jesteśmy dla Miłości. Człowiek chce być kochany i to zwłaszcza w najtrudniejszych warunkach. Jeśli jesteśmy niepotrzebni i odepchnięci, znienawidzeni to tracimy sens życia i umieramy. Tylko Miłość Boga i człowieka może nas uratować, Po to Bóg Ojciec posłał Syna, który nas umiłował i życie swoje za nas oddał, ofiarował. Po to jest droga krzyżowa, abyśmy z Jezusem umieli siebie ofiarować Ojcu.



Po to jest krzyż, żebyśmy codziennie przyjęli Jezusową miłość bo nie znajdziemy miłości bez krzyża i nie udźwigniemy krzyża życia bez miłości. Zderzamy się z rzeczywistością życia wygodnego na każdym kroku i jesteśmy nieszczęśliwi, a może udajemy szczęśliwych. Koniec z końcem tak przegramy, Dlatego krzyż nadaje sens naszej pracy, każdej chwili życia. W sumieniu wiemy, że mamy pełnić wolę Ojca. Na nienawiść szatańską świata modlimy się z Jezusem Ojcze przebacz im…



Błogosławiony Władysław przyjął krzyż łagrów więzień i nie dał się zatruć nienawiścią. Wybrał warunki zniewolenia by w imię Miłości ukazać że można żyć i iść trudną drogą z pogodną twarzą. Taka postawa i praca jest dziś najważniejsza wobec wygodnej i niszczącej sumienia edukacji zdrowotnej. Wygodnej laicyzacji i ateizacji przez odrzucenie katechezy. Przez wygodne związki i rozbite rodziny, przez szukanie przyjemności i brak wyrzeczeń które niszczą godność człowieka. Mamy więc wziąć na siebie ogromną odpowiedzialność przez trud i modlitwę na następnych drogach krzyżowych. Takie zadanie podejmuje dzisiaj Stowarzyszenie im. Ks. Władysława Bukowińskiego „Ocalenie”. Nasza strona: bukowinski.org Będziemy starać się informować.



Modlitwa: Boże Ojcze, który zleciłeś duszpasterską posługę Twemu słudze ks. Władysławowi nawet w więzieniach i łagrach, obdarzając go wielką wiarą, odwagą i przebaczającą miłością, udziel i mnie tych samych darów, potrzebnych do życia Ewangelią we współczesnym świecie. Za przyczyną Twego sługi wysłuchaj moją modlitwę i obdarz mnie łaską, której tak bardzo potrzebuję. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Dar Piety Matki Bożej Skrzatuskiej dla Stowarzyszenia Ocalenie

Podziękowanie ks. biskupa Krzysztofa Zadorko na 50 leciu kapłaństwa ks. Jana Nowaka w Zagórniku: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Przyjeżdżam z koszalińskiej diecezji z Kołobrzegu i Koszalina a właściwie z jednej miejscowości, która jest dla nas sanktuarium diecezjalnym w Skrzatuszu. Jestem nie tylko w swoim imieniu, ale również w imieniu wielu księży i ludzi, świeckich którzy prosili żeby koniecznie przyjechać na tę chwilę tutaj do Zagórnika i podziękować księdzu Janowi, podziękować wszystkim tym, którzy razem z nim dzisiaj celebrują 50 rocznicę tj. jedyny właściwy jubileusz biblijny jaki trzeba obchodzić jak mówi Pismo. Św. Mam ze sobą taką figurę, która dzisiaj jest wyjątkowym prezentem dla ks. Jana i Stowarzyszenia. Jak wiecie w ostatnich miesiącach a zwłaszcza tygodniach kiedy ks. Jan przygotowywał się do swojego jubileuszu wydał kilka publikacji a szczególnie jedną. Miałem w tym udział, bo go zmuszałem do tego. Koniecznie musisz spisać swoje wspomnienia pod tytułem BOŻY KOMANDOS. Coś z tego jest. Dzisiaj kiedy wszedłem do kościoła i zobaczyłem ks. prof. Edwarda Stańka, ks. Władysława Palmowskiego musiałbym tutaj wymienić wszystkich, którzy obudzili we mnie mnóstwo wspomnień to myślę, że dzisiaj nie tylko jednego komandosa ale całego desantu z krakowskiej diecezji, którzy przybyli do nas na północ do Kołobrzegu i do Koszalina. Wszystkim im mamy coś do zawdzięczenia. Tego ducha, który sprawił, że kiedyś w pewnym momencie w 80 latach pojawili się księża z diecezji krakowskiej. Ks. Jan miał tą wyjątkową rolę do spełnienia ponieważ dosłownie został przydzielony do budowy kościoła, ale wkrótce potem na polecenie biskupa Ignacego Jeża ,ks. rektor seminarium oderwał go dosłownie od betoniarki przy budowaniu kościoła w Drawsku Pomorskim. To wszystko są takie wspomnienia które powodują w nas niezwykłe uczucia wdzięczności ponieważ ks. Jan i wielu innych, którzy tam przyjeżdżali wpisywali się w najtrudniejsze momenty naszej historii, historii Kościoła na Pomorzu tak bardzo ateizowanego i tak bardzo poddanego ideologii wrogiej Kościołowi i wszystkiemu tego co polskie. Dzisiaj przyjeżdżam z malutkiego sanktuarium, jedynego sanktuarium w naszej diecezji w Skrzatuszu. Chciałbym podziękować ks. Janowi za wszystkie lata, które spędził u nas. Pani mówiąca przede mną, przed chwilą wymieniała całą historię. Ta historia jest przebogata. Upominam się o rozdział Koszalińsko-Kołobrzeski kiedy ks. Jan był w naszej diecezji i zostawił po sobie mnóstwo śladów, budując kościoły a przede wszystkim zakładając ciągle nowe grupy czytania Pisma św. i poznawania katechizmu, uczenia się wiary. Ta figurka Matki Bożej jest z naszego sanktuarium. Zostawiamy ją ks. Janowi i w jakimś sensie również wam ponieważ tam w naszym sanktuarium w Skrzatuszu słowo Zagórnik stało się symbolem ojca Jana i wszystkiego tego kim jest ojciec Jan, nieprzewidywalności, wpadania jak po pożar można powiedzieć bez przerwy z jakimiś nowymi pomysłami mimo tego, że już biskup krakowski przeznaczył go na emeryturę on ciągle jest. To jest nasza Matka Boża Bolesna, Pani Skrzatuska, Matka zranionej Miłości i naszej Nadziei. Przywiozłem ją dlatego żeby podziękować za jeden szczególny akcent, za ostatnie 3 lata, ta Matka Boża w tej cudownej Piecie peregrynuje i właśnie zakończyła swoją peregrynację w naszej diecezji, bo za chwilę będziemy obchodzić 450 lat Jej obecności na Pomorzu, a właściwie w Wielkopolsce. Ks. Jan w ostatnich 3 latach przyjeżdżał nieraz nocnymi pociągami, nad ranem, żeby wsiąść do samochodu i pojechać na parafie i tak jeździł po różnych parafiach, głosił Słowo Boże, natchniony Duchem naszego Kościoła, ale bardzo często wspominając to wszystko co tutaj otrzymał ,co tutaj pielęgnował w swoim sercu, z tym wszystkim co tutaj mu dał Pan Bóg. Z tym wszystkim co stanowi istotę kultu bł. Władysława Bukowińskiego i nigdy byśmy nie wiedzieli o Bukowińskim tyle co nam ks. Jan zostawił. Nigdy byśmy nie wiedzieli o ks. Rapaczu i o ks. Dankowskim. To wszystko są dzieła, które nam ks. Jan zostawił. Dzisiaj ojcze Janie zostawiam ten wizerunek Matki Bożej niech tobie to przypomina. Nie jest koronowana, ale ojciec Jan znajdzie sposób, bo on znajdzie sposób na wszystko. Zostawiam ten skarb Matkę o pogodnej Twarzy i jeszcze raz w imieniu całej diecezji, wszystkich naszych księży i wielu ludzi świeckich bardzo, bardzo serdecznie dziękuję. Gratuluję wspólnego jubileuszu i zapraszamy żeby przyjeżdżał do nas częściej. Bardzo dziękujemy."

Zapraszamy każdego na Drogę Miłości Ukrzyżowanego

Dzisiaj w święto Podwyższenia Krzyża drogę krzyżową poprowadzili parafianie z Zagórnika na czele z księdzem proboszczem



Młodzież Oazowa z Andrychowa odprawiła drogę krzyżową do Krzyża Jubileuszowego w Zagórniku dając świadectwo ofiary i wiary w Zmartwychwstanie Chrystusa



Początki Krzyża Jubileuszowego Ziemi Andrychowskiej i Wadowickiej miały miejsce w r. 1977
Wtedy to kard. Karol Wojtyła poprosił ks. Jana Nowaka by stworzył młodzieżowy ośrodek rekolekcyjny - Oazę. Powstał on 1985. Na rekolekcjach młodzież odprawiała drogę krzyżową w terenie. W 2000 r. właśnie w pobliżu Oazy wzniesiono Krzyż Jubileuszowy jedyny na Ziemi Wadowickiej. Wybudowano drogę Krzyżową i 7 stacji Zmartwychwstania. Odtąd w każdą trzecia niedzielę miesiąca o godz 15 00 pielgrzymi odprawiają Drogę Krzyżową na Wzgórze Miłosierdzia w Zagórniku. Szczególnym darem tej modlitwy są dwaj błogosławieni: ks. Władysław Bukowiński i ks. Michał Rapacz. Stowarzyszenie im. ks. Władysława Bukowińskiego Ocalenie modli się o ocalenie nienarodzonych, rodzin i Ojczyzny. Opiekuje się krzyżem, który należy do wszystkich katolików Ziemi Wadowickiej. Drogi Krzyżowe w Roku Jubileuszowym prowadzone przez wiele wspólnot i parafii pomagają przyjąć cierpienia, choroby, odrzucenie, depresje a nawet zniewolenia, odnaleźć sens życia i zwycięstwo razem z Jezusem, który Zmartwychwstał. Nadzieja zawieść nie może, tymi słowami Roku Jubileuszowego oddajemy wszystko Jezusowi przez ręce Matki Bolesnej o pogodnej twarzy, Naszej Nadziei. 11 września w 9 rocznicę beatyfikacji ks. Władysława Bukowińskiego Stowarzyszenie Ocalenie przeprowadziło drogę Krzyżowa i zmartwychwstania Jezusa jako dziękczynienie za Jego beatyfikację .



Mężczyźni modlili się o Pokój. na drodze krzyżowej i stacjach zmartwychwstania przy Krzyżu Jubileuszowym Ziemi Andrychowskiej i Wadowickiej



Parafianie z Inwałdu modlili się z księdzem proboszczem za Kościół



Drogę Krzyżową prowadzili: Żywy Różaniec i Siostra Daniela wraz ze wspólnotą kuchni św. Brata Alberta wraz z anonimowymi alkoholikami



Więźniowie stanu wojennego i Związek Strzelecki rozpoczęli Drogę Krzyżową



Tej Miłości, która gotowa jest oddać życie nie da się zrozumieć bez odniesienia do krzyża Jezusa Chrystusa: - To dlatego krzyż chce się dzisiaj usunąć z przestrzeni publicznej, byśmy na niego nie patrzyli i w Jego Drodze Krzyżowej nie uczestniczyli, by nie był dla nas wyrzutem sumienia. Dlatego stańmy w obronie krzyża, bo on jest ratunkiem dla każdego z nas. Podstawą dla rodziny w kształtowaniu się prawdziwie ludzkich postaw. Nawet jeśli pojawiają się zawieruchy, kryzysy i klęski to możemy z nich wyjść zwycięską ręką, jeśli pozostaniemy blisko Jego Krzyża

DROGI KRZYŻOWE (5-14 wrzesień)

Od 5 do 14 września zapraszamy wszystkich na Droki Krzyżowe do Krzyża Jubileuszowego na Wzgórzu Miłosierdzia w Zagórniku

6. 09 (Sobota) godz. 18.00 - Modlitwa za Ojczyznę, Więźniowie stanu wojennego i Związek Strzelecki
7. 09 (Niedziela) godz. 15.00 – Rodzina ocalona ofiarą i modlitwą, Żywy Różaniec
8. 09 (Poniedziałek) godz. 18.00 – O trzeźwość w narodzie, „Przystań Nadziei” Wspólnota Trzeźwościowa
9. 09 (Wtorek) godz. 18.00 – Droga krzyżowa Kościoła, Parafia Matki Bożej w Inwałdzie
10. 09 (Środa) godz. 18.00 - Modlitwa o pokój, Formacja Męskiej Tożsamości
11. 09 (Czwartek) godz. 18.00 – 9 rocznica beatyfikacji, O ocalenie nienarodzonych, rodzin i ojczyzny, Stowarzyszenie Ks. Władysława Bukowińskiego „Ocalenie”
12. 09 (Piątek) godz. 18.00 – Modlitwa za młodzież. Młodzież
13. 09 (Sobota) godz. 18.00 – O świętość rodzin, Uczestnicy Kursu Dialogu Małżeńskiego
14. 09 (Niedziela) godz. 15.00 – W intencji potrzebujących, chorych i cierpiących, Parafia św. Bartłomieja w Zagórniku


Jubileusz kapłaństwa ze św. Bartłomiejem i jego następcą

Parafia Zagórnik organizuje 50 lecie kapłaństwa ks. Jana Nowaka w uroczystość odpustową patrona parafii. św. Bartłomieja w 2000 lat od jego powołania i apostolskiej misji oraz męczeńskiej śmierci. Ewangelia mówi o spotkaniu Bartłomieja z Jezusem gdy on stawia kpiące pytanie: Czy może być cos dobrego z Nazaretu? Jednak po odkryciu kim jest Jezus, nawraca się, głosząc, że Jezus jest Synem Bożym. Wg tradycji był misjonarzem idąc szlakiem jedwabnym aż po Indie. Po drodze w osadach, oazach zakładał wspólnoty. Dość szybko zanikły te wspólnoty w następnych wiekach i dopiero zesłańcy na nowo stanowili wspólnoty z nowym Bartłomiejem ks, Władysławem Bukowińskim którego więziono i męczono a nawet skazano na śmierć. Bóg go ocalił. Wielu stawiało pytanie dlaczego Centrum jego imienia w Zagórniku. Może to spowodował św. Bartłomiej aby ten Apostoł Kazachstanu był u Niego w Zagórniku i stąd apostołowali na Polskę i na świat. Dlatego jest także na witrażu kościoła.

Zobaczmy co czynił Bóg w tej parafii, której nie brakowało pobożności i ofiarności przez ich wstawiennictwo. Oto widzimy tę świątynie. Setki lat Bóg to przygotowywał, najpierw powstała kaplica. Powodowani wiarą i miłością ludzie ufundowali kaplicę, która stoi opodal. Pobożność Maryjna sprawiła że zamówiłi 140 lat temu obraz Matki Bożej a rycinę wykonał Jan Matejko. Wojny niszczyły wioskę i po nich powstało pragnienie większego Kościoła i księdza bo należeliśmy do parafii Inwałd. Przyszli księża do Zagórnika i po latach tu gdzie jesteśmy trudem i ofiarą zbudowany został kościół. Ile to wysiłku wspólnej pracy, to nie firmy to ludzkie ręce i i wielka ofiarność oraz modlitwa. A w końcu radość poświęcenia Kościoła. To chyba największe dzieło Boga w naszej historii. Ale czy największe? Największym dziełem Boga to każdy ochrzczony żyjący sakramentami a zwłaszcza Eucharystią. A jeśli żyje w sakramentalnym małżeństwie i rodzinie to jest to misja ofiarna i cud. Ale jest jeszcze inny cud. Pamiętam kiedy Bóg pozwolił wybudować mi kilka kościołów to po każdej budowie zgłaszał się ktoś do Seminarium czy też dziewczyna do zakonu. A w Zagórniku Jezus w tym czasie powoływał rodaków, wybrał nas siedmiu i siostry. To cud owoc modlitwy i ofiary tego ówczesnego pokolenia i a jako o. duchowny Seminariach duchownych przeżywałem tę radość obfitości powołań przez 20 lat. Dziś bracia i siostry co się dzieje z powołaniami do małżeństwa oraz powołaniami do zakonu i kapłaństwa? Dlaczego tak mało? Mało ofiary. Gdy ktoś narzekał na swoja rodzinę i księży i Kościół to zawsze mówiono, to się módl za nich. Taka ofiarna modlitwa zmieniała człowieka i jego spojrzenie na życie. Trzeba więc wrócić do takich świadectw.

Następnym dziełem Boga parafii był Krzyż Jubileuszowy w roku 2000. Czas budowy, czas modlitwy, czas wielkiego zapału i pracy zagórniczan i powiatu wadowickiego. W tym miejscu warto podziękować mojej rodzinie, sąsiadom, parafii, władzom wiejskim i gminnym oraz powiatu. Wszystkim którzy budowali i którzy troszczą sią o ten jedyny krzyż jubileuszowy na ziemi andrychowskiej i wadowickiej. Owoce Roku 2000 przy krzyżu to misja w Kazachstanie u Bartłomieja i spotkanie z ks. Władysławem Bukowińskim, którego świadectwem budował się Jan Paweł II. To spotkanie zmieniło wszystko, teraz chodziło o to by ten człowiek zapomniany był znany, czczony by się zachwycić jego wiarą odwagą i przebaczającą miłością. Konieczny był kult. Droga ofiary krzyżowej była jego życiem w więzieniach i łagrach i dlatego co miesiąc droga krzyżowa w Zagórniku stacje Drogi Krzyżowej i Stacje Światła. Tak samo było z ks M Rapaczem odrzuconym a jednak droga krzyżowa i nowy proces sprawiły że jest błogosławionym. Droga i Krzyż j jest ocaleniem nas, bo ocaleniem jest droga i ofiara krzyża Jezusa. Jeśli zniknie to my znikniemy choćby przez to że tak mało urodzeń, bo tak mało ofiary i miłości. A w życiu nie potrzeba katechezy, spowiedzi, Mszy św. Życie staje się bez sensu. Latamy za zajęciami dla dzieci bo boimy się ze zniewoli ich internet i komórka. Dopóki sami nie zawalczą o godność, o sumienie i nie uwierzą w Jezusa i nie będą sobie stawiali wymagań, nic z tego. Widziałem razem z ks. kard. Wojtyłą i kapłanami Boże działanie w życiu tak wielu młodych. Widziałem tych, którzy bardzo pragnęli Boga, tysiące dzieci, młodzieży na katechezie, na oazach, na modlitwie. Ich oczy i serca wołały: dajcie nam Boga. Widziałem, jak Bóg przebaczał, podnosił z upadków, dawał sens życia, radość, pokój.

Jeszcze jedno świadectwo ofiary następcy sw. Bartłomieja. Kiedy przyjeżdżamy do Zagórnika, Centrum bł Wł Bukowińskiego Ten dom jest dziełem Boga. Bo jeśli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą. Stowarzyszenie to zawierzyło Bogu i daje świadectwo o bł. W. Bukowińskim w modlitwie za nienarodzonych i trosce o rodziny, małżeństwa i ojczyznę. Rozważa Pismo św., odbywają się katechezy, kurs dialogu małżeńskiego. Tu trwa nowenna przez wstawiennictwo bł Władysława. Zarządowi Stowarzyszenia „Ocalenie” zwłaszcza w ostatnich 6 latach pracy dziękujemy za wielkie dzieła. Wspólnie uczyniliście wielkie dzieła dla dekanatu i diecezji. Bogu niech będą dzięki,

Trzeba mi dać świadectwo o tym jak Bóg daje łaskę i o tym co mówi: „Zabrałem cię z pastwiska, i byłem z tobą wszędzie, dokąd się udałeś, obdarzyłem cię pokojem, wytraciłem przed tobą wszystkich twoich nieprzyjaciół”. Paść krowy to dla dziecka najgorsze zajecie, ale uczyło ofiary, jeśli to nawet był wróg i jako kapłan miałem wielu nieprzyjaciół ale dzięki Bogu, nie żywiłem nienawiści do nich, to nie znaczy że nie cierpiałem. Było to bolesne gdy w Poroninie milicja przyszła na katechezę, w Choczni gdzie dzieci walczyły o krzyże w szkołach, i gdy kazali je im ściągać. W parafii Bielsko gdzie stawiając wymagania wiary stawałem się widziałem jak było było to trudne dla wierzących, których świat tak okłamywał. Radość bycia księdzem była tak wielka że trudności wprost pomagały. Dlatego nie bałem iść na trudne warunki na północy Polski. Pamiętam naczelnika z Drawska, który musiał mnie karać za nielegalne budowle i powiedział że to ostatni komandos na naszych ziemiach posłany przez kard Macharskiego. Już więcej takich nie będzie. W 1989 zostałem proboszczem i to w Drawsku i nie potrzeba było komandosa bo były przemiany. Podszedł do mnie ten sam naczelnik i mówi: czemu Ksiądz stoi taki zmartwiony? – Opowiadam o sytuacji: przecież to panu powinno zależeć, żeby ludzie nie stali na ulicy podczas Mszy św. Trzeba ten kościół rozbudować. Przytaknął. Ale ja nie mam pozwolenia. A on: - Proszę się nie martwić, ja wszystko załatwię. Naprawdę? Takich cudów było wiele i dlatego napisałem Boży Komandos I jak mówi dalej słowo Boże «Kimże ja jestem, Panie mój, Boże, że doprowadziłeś mię aż dotąd? (2 Sm 7,18)

Ostatnie świadectwo: Byłem misjonarzem w peregrynacji Matki Bożej Skrzatuskiej Pani po kościołach diecezji koszalińskiej trzy lata. Matka trzyma martwe Ciało Jezusa. Twarz Matki Bożej bolesnej jest pogodna Ona trzyma martwe Ciało Jezusa i nas abyśmy uczyli się życia ofiarnego, mówi nam jak potrzebna ofiara Jezusa i nasza. Nikt nie ma większej miłości niż Jezus bo On oddał życie za nas i byśmy zawsze mieli pogodna twarz gdy na nas narzekają. Misja sw. Bartłomieja, bł. Władysławowi i nasza trwa. Życzę wam i sobie tej krzyżowej i ofiarnej miłości byśmy stali pod krzyżem z Maryją i modlili się Ojcze przebacz i z Maryją mieli pogodną twarz.

Podziękowanie ks. prof. Edwarda Stańka wygłoszone podczas Mszy jubileuszowej ks. Jana Nowaka:
"Najczęściej się mówi, że nauczyciel uczy kogoś, że profesor uczy kogoś, a ja mam tych uczniów dużo. Wśród nich jest Jubilat. Ja się więcej nauczyłem od uczniów aniżeli uczniowie ode mnie. Czego się nauczyłem od ojca Jana - naszego Jubilata? To było posłuszeństwo Bogu. Czasami się w ogóle nie nadawał do tych zadań, które od Boga otrzymywał. Nie był do tego przygotowany, ja to widziałem, a on mówił „bądź wola Twoja”. I za ten przykład pełnienia woli Boga w każdej sytuacji chciałem mu serdecznie podziękować i życzyć wam, że prawdziwa mądrość na tym polega, abyśmy byli posłuszni Bogu tu i teraz, zawsze i wszędzie. Ojcze bądź wola Twoja."

Podziękowanie prof. Zbigniewa Mirka:
"Dzięki Szanowny Jubilacie, Wasza Ekscelencjo księże Biskupie, Szanowny Księże Proboszczu, Szanowni Księża przybyli na uroczystość, Szanowni Parafianie, Szanowni Goście.

Zabieram głos w imieniu Krakowskiej Grupy, która od ponad 40 lat, pod przewodnictwem obecnego tu z nami szczęśliwie, księdza profesora Edwarda Stańka, modli się słowami Pisma Świętego.

Od roku 1999, a więc od ponad 25 lat, przyjeżdżamy regularnie do Zagórnika, do skromnego domu przy ulicy Oazowej; domu zbudowanego w roku 1985 przez naszego Jubilata księdza dr hab. Jana Nowaka.

Cała nasza grupa, która liczy ponad 30 osób, spotyka się tu zwykle i regularnie na czterodniowe pobyty 6 razy w roku od maja do października. Niektórzy przyjeżdżają tu także z innych okazji.

W całym tym ćwierćwieczu naszym serdecznym i gościnnym gospodarzem był i jest dzisiejszy Jubilat, ksiądz Jan. Mogliśmy w tym czasie brać udział, niekiedy czynem, częściej modlitwą we wszystkich niemal zadaniach, które podejmował w swojej kapłańskiej posłudze; między innymi w intencjach dotyczących wszystkich wymienianych tutaj dzieł, a więc w budowy jubileuszowego krzyża, kaplicy na Wzgórzu Miłosierdzia, budowy drogi krzyżowej i wielu innych. Omadlaliśmy cały proces beatyfikacyjny księdza Bukowińskiego, a także późniejsze starania o wyniesienie na ołtarze kolejnych błogosławionych i wielu innych intencjach.

Całe ponad 25 lat naszych pobytów na Zagórnickiej Ziemi to tak naprawdę czas wielkiej i nieustającej modlitwy. Modliliśmy się, przede wszystkim, słowami dwóch Ksiąg napisanych przez tego samego Ducha Świętego, a więc Księgi Pisma, nad którą pochylaliśmy się w rytmie lectio divina, oraz Księgi Natury, jakże pięknie napisanej tutaj niczym ikona przez Boga krajobrazem przyrodniczo-kulturowym – mogliśmy nad nią medytować i kontemplować ją w modlitewnym skupieniu bez końca. Była także codzienna Eucharystia, modlitwa różańcowa, adoracje, drogi krzyżowe, no i piękne coroczne procesje Bożego Ciała w tej parafii. Zawsze modliliśmy się także za całą tutejszą Parafię i jej duszpasterzy.

Przez te ponad ćwierć wieku, Jeśli zważyć, że każdy z nas spędza tu łącznie na tych modlitwach, jak policzymy, prawie miesiąc, to w ciągu 25 lat zebrało się tych różnorodnychj form modlitwy prawie 2 lata na osobę; mnożąc przez 25 osób (bo tyle średnio nas przyjeżdżało) mamy w przybliżeniu 50 lat nieustannej modlitwy. Nie mówię tego po to – broń Panie Boże – aby epatować liczbami, ale raczej podkreślić ogrom łaski Bożej wołającej o naszą wdzięczność Bogu i ludziom.
Czyż to nie jest także najpiękniejszy prezent, jaki możemy złożyć na 50-lecie kapłaństwa naszemu Jubilatowi, ale także tej parafii? Bo to przecież nie tylko Jemu ale i Zagórnickiej Parafii zawdzięczamy, że mogliśmy i możemy tu być.

Cóż zatem powiedzieć przed Panem Bogiem i wobec Was wszystkich Kochani w takim dniu? Chyba tylko jedno:

Błogosławiona, a więc szczęśliwa, jesteś Zagórnicka Ziemio i Zagórnicka Parafio, bo wydałaś wspaniałego kapłana, w osobie księdza Jana i jakże służebne wobec ludzi Jego serca.

Błogosławiona jesteś, skoro przez Jego posługę, masz na swoim terenie ten wspaniały jubileuszowy krzyż, kaplicę na Wzgórzu Miłosierdzia, Drogę Krzyżową, Dom Oazowy, Centrum Bukowińskiego i inne dzieła które owocują tym ogromem modlitwy. Przede wszystkim dziękczynnej i błagalnej, upraszającej potrzebne łaski dla tej ziemi i nie tylko dla tej ziemi.

Błogosławiona jesteś, a więc szczęśliwa Zagórnicka ziemio, bo dzięki posłudze księdza Jana mogłaś przyczynić się walnie do wyniesienia na ołtarze wielkiego męża Bożego i wielkiego patrioty, wielkiego Polaka, księdza Władysława Bukowińskiego, a przez znajdujące się tutaj Centrum Jego imienia, możesz uczestniczysz w wielkim dziele formowania ludzkich sumień, ale także przygotowywania wielu serc do służby Bogu, Kościołowi Świętemu i Ojczyźnie na drogach zbawienia.

Błogosławiona jesteś Zagórnicka Ziemio i Zagórnicka Parafio, bo wśród tylu Waszych pięknych serc, jakie na tej ziemi wyrosły i szczęśliwie nadal wyrastają, jest jedno z najpiękniejszych – serce księdza Jana

Dzisiaj przychodzimy podziękować za to serce, ale i za was jako środowisko, poprzez najwspanialszą modlitwę dziękczynną, jaką jest Eucharystyczna Ofiara. Bóg zapłać księże Janie za Twoją oddaną służbę Kościołowi i ludziom. Niech Ci Bóg wynagradza i niech Ci Błogosławi a Najświętsza Panna Maryja niech Cię osłania płaszczem swej opieki i strzeże od wszelkiego zła."

Rok cudów za wstawiennictwem bł. Władysława Bukowińskiego

Już od 18 lat modlimy się o łaski za wstawiennictwem bł. Władysława Bukowińskiego. Najcenniejszą łaską jest umocnienie w wierze, jest odwaga wyznawania wiary oraz dar miłosiernej miłości, dar przebaczenia sobie i bliźnim, aby
nie dać się zatruć nienawiścią. Żeby otrzymywać takie znaki i naśladować błogosławionego potrzebne jest poznawanie jego heroicznego życia i działalności. Podstawą dla nas jest życie sakramentalne, rozważanie Słowa Bożego i katechizmu. Przez te wszystkie lata staraliśmy się, żeby taka formacja dokonywała się w Centrum Ks. Władysława w Zagórniku. Niezwykłym znakiem Bożego działania za wstawiennictwem naszego Patrona jest wieloletnie, systematyczne czytanie i rozważanie Pisma Św. w grupach, pod kierunkiem kapłana. Wymownym znakiem takiego działania są też katechezy sakramentalne, które odbywały się wielokrotnie dla różnych grup. Prowadzone przez wiele lat kursy dialogu małżeńskiego okazały się bardzo cenną formą ocalania małżeństw w dzisiejszych czasach. Pandemia nie przerwała naszych działań, a prowadzone online konferencje skupiały wielu odbiorców, dając możliwość aktywnego udziału. W Centrum prowadzone były dni skupienia, rekolekcje, spotkania religijne i patriotyczne, przybywało wiele grup, a przez to Centrum stało się autentycznym miejscem modlitwy przez wstawiennictwo Ks. Bukowińskiego. Od pewnego czasu Stowarzyszenie podjęło się prowadzenia comiesięcznej Drogi Krzyżowej do Krzyża Jubileuszowego Ziemi Wadowickiej w Zagórniku.

Modlitwa za wstawiennictwem Bł. Władysława przez te wszystkie lata obejmowała również intencje indywidualne, dotyczące zarówno spraw materialnych jak i duchowych, które otrzymywało Stowarzyszenie od różnych osób.

Rok 2024/25 obfitował w wydarzenia i sytuacje nadzwyczajne, wymagające, a nieraz bardzo trudne do rozwiązania. W tym czasie podejmowaliśmy wielokrotnie nowennę przez wstawiennictwo Bł. Władysława (codzienna Eucharystia z modlitwami przez jego wstawiennictwo). Tak było w lipcu 2024r. gdy sejm chciał przeprowadzić ustawę aborcyjną: w nowennie modliliśmy się o cud, gdyż aborcjoniści byli przekonani, że wygrają, a więc po ludzku było niemożliwe ocalenie nienarodzonych. Dla nas, dla wspólnoty Stowarzyszenia, ta modlitwa była cudem, bo nie udało się przeprowadzić zbrodniczej ustawy. Kolejną wielką troską była modlitwa o ocalenie Ojczyzny. Spotęgowała się ona przy wyborach prezydenckich, gdy w II turze wyborów nastąpił diabelski atak nie tylko na kandydata, ale na wszystko co stanowi o polskiej kulturze, tradycji, suwerenności, a przede wszystkim o sumieniu narodu. Jedynym ratunkiem była nowenna, uznanie, że my już nic nie możemy uczynić, tylko Bóg, tylko On może uczynić cud. I tak się stało: tylko Bóg… Warto wspomnieć jeszcze o innych nowennach: przed uroczystością W. Bukowińskiego i sympozjum oraz o błogosławieństwo dla Kościoła krakowskiego i nowego biskupa. Dziękujemy Bogu za niezwykłe łaski i wraz z Maryją i Bł. Władysławem wołamy: „wielkie rzeczy uczynił nam Bóg”.



Nowenna w intencji Ojczyzny przez wstawiennictwo bł. Władysława

Serdecznie zapraszamy do Centrum bł. Władysława Bukowińskiego w Zagórniku na 9-dniową Nowennę w intencji Ojczyzny przez wstawiennictwo bł. Władysława oraz Msze Św. na godzinę 19:00. Rozpoczynając od jutra tj. czwartek 22 maj. Wyjątkiem będzie niedziela gdzie ks. Jan będzie sprawował Msze Św. w Inwałdzie o godzinie 11:00 . W tym dniu każdy indywidualnie może modlić się w tej intencji w swoim kościele. Prosimy również o modlitwę za ciężko chorą Karolinkę. Bog zapłać !


50-ta rocznica śmierci bł. Wł. Bukowińskiego


Dnia 30 listopada członkowie stowarzyszenia "Ocalenie" Spotkali się aby uczcić 50-tą rocznicę śmierci bł. Wł. Bukowińskiego. Z tej okazji odbyła się Msza Św. oraz spotkanie z O. Marianem Zawadą w temacie
"Co chce nam powiedzieć bł. Władysław Bukowiński dzisiaj"
Również z tej okazji 3 grudnia, został zorganizowany wyjazd do Częstochowy gdzie odbyła się Msza Św. oraz uroczysty Apel Jasnogórski.

3 grudnia Apel Jasnogórski

Nasza Matko i Królowo, członkowie Stowarzyszenia im. ks. Władysława Bukowińskiego Ocalenie wraz z repatriantami, zesłańcami, kresowiakami i misjonarzami oddają ci hołd. Dzisiaj przeżywamy 50-lecie śmierci bł. Władysława Bukowińskiego, wielkiego Twojego czciciela, duchowego ojca Kościoła katolickiego w Kazachstanie. Od dziecka doświadczał Twojej opieki, uciekając przed rewolucją sowiecką z Twojego sanktuarium w Berdyczowie do Krakowa. Wraz kolegami jednej ławy seminaryjnej, obecnie błogosławionymi ks. Michałem Rapaczem i ks. Piotrem Dańkowskim został wyświęcony na kapłana w r 1931.

Bogurodzico, kiedy w 1936 wywożono polskich zesłańców do Kazachstanu, wyjechał na własną prośbę do Łucka. W pamięci ludzi pozostał Twoim wysłannikiem by nawracać Rosję. Pomagając zesłańcom, został uwięziony i cudem ocalony od śmierci, a po wojnie zesłany za wierność Jezusowi na 13 lat więzień i łagrów. Bogurodzico, w historii Polski pisanej w obozie, jego opis cudownej obrony Jasnej Góry podnosił zesłańców na duchu, aby na zło nie odpowiadać nienawiścią. Sam napisał o tym: nie dałem się zatruć nienawiścią, bo modliłem się jak Jezus Ojcze przebacz im

Matko o zranionym obliczu, kiedy nocą spowiadał Polaka otrzymał uderzenie w twarz przez strażnika, a ten cios nazwał gestem miłosierdzia. Boża Rodzicielko dałaś mu poczucie, że jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Ratując bowiem sumienia rodaków, sam wzrastał duchowo, co pomagało mu zachować godność osobistą i kapłańską. Św. Jan Paweł II pisał: Cieszę się, że postać tego bohaterskiego kapłana nie idzie w zapomnienie. Bogu dziękuję, że mogłem go osobiście poznać, budować się jego świadectwem. Podczas pobytu u Ciebie na Jasnej Górze, zostawił list do ks. Prymasa: z wielu stron słyszę wprost, że zazdroszczą Polakom kardynała Wyszyńskiego i niezwykłych skutków maryjnych nawiedzin parafialnych. mówi Jezus: Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Przez dziesięciolecia odkrywamy błogosławione owoce Twoich nawiedzin parafii w Ojczyźnie.

Matko, pielgrzymami nadziei, rodzice i wychowawcy, słyszą tutaj jak bronić dzieci i młodzież przed deprawacją. bł. Władysław pisał, że największym prześladowaniem, , jest takie odseparowanie dzieci i młodzieży by nie mogły poznać Boga. Ks. Bukowiński informował o tym w liście do ks. Kardynała Wyszyńskiego: Nie mogą mi darować w Kazachstanie długoletniej pracy zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży. Dzięki trosce o młodzież było aż 20 powołań zakonnych i kapłańskich. Bóg powołuje i nawraca a kapłan jest Jego żywym narzędziem. Jako wielki obrońcy życia i wiary, wszystko czynił, by uratować rodziny przed niewiarą. Stworzył sieć kościołów domowych, do których przynosił krzyż i Twój obraz, potajemnie spowiadał i odprawiał Mszę św.

Wracając od Ciebie z Jasnej Góry do swoich w Karagandzie i ledwo idąc powtarzał: chory kapłan jest też potrzebny a ja dopiero po śmierci będę apostołował. Zmarł w Karagandzie z różańcem w ręku i słowami: módl się nami, teraz i w godzinę śmierci. Został pochowany w katedrze Matki Bożej Fatimskiej w Karagandzie gdzie miała miejsce Jego beatyfikacja w 2016r. Odtąd apostołuje po licznych wspólnotach i polskich parafiach, gdzie przyjmują jego relikwie i modlą się o kanonizację.

Pani Jasnogórska, Stowarzyszenie Ocalenie podejmuje błaganie o ocalenie nienarodzonych, dzieci i młodzieży, ocalenie małżeństw, rodzin i Ojczyzny.

Chcemy Ci dziękować za takiego kapłana i prosić wstawiaj się z Nim u Jezusa, by znaleźli się tacy którzy gotowi jak On przy Tobie Matko, oddać siebie na służbę. Wołamy, by młodzi pragnęli sakramentalnej więzi małżeńskiej i rodzinnej wbrew niszczącej ideologii. Za Twoją i Jego wstawiennictwem prosimy Ojca niebieskiego o wiarę i miłość przebaczającą, by ratować naród przed demoralizacją i zniszczenie sumień. Módlmy się wspólnie.

Boże Ojcze, który zleciłeś duszpasterską posługę Twemu słudze Błogosławionemu Władysławowi nawet w więzieniach i łagrach, obdarzając go wielką wiarą, odwagą i przebaczającą miłością, udziel i mnie tych samych darów potrzebnych do życia Ewangelią we współczesnym świecie. Za przyczyną Twego sługi wysłuchaj moją modlitwę i obdarz mnie łaską, której tak bardzo potrzebuję. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Matko Kościoła i Królowo Polski módl się za nami.





Bł. Władysław Bukowiński Apostoł Miłosierdzia Bożego

Błogosławiony Władysław Bukowiński misjonarz Miłosierdzia Bożego spędził wiele lat życia na zesłaniu i wśród zesłańców. Składając im życzenia mówił Nawet jeżeli cierpimy nie powinniśmy tracić zwycięskiej radości Chrystusa Zmartwychwstałego. Co daje szczęście, co daje radość? Wiara daje radość. Kościół przypomina co roku tę radość wielkanocną radość, którą niesie nam Pan Jezus zmartwychwstały. Mamy być pełni radości i mamy tę radość w całe społeczeństwo a także umiejętność chrześcijańskiego cierpienia. Dlatego rozważmy czym jest Zmartwychwstanie Chrystusa dla nas.

więcej informacji ...

„Gdziekolwiek byłem

widziałem celowość tego, że tam właśnie byłem”

poznaj historię
Data beatyfikacji
11 września 2016

Beatyfikacja Czcigodnego Sługi Bożego ks. Władysława Bukowińskiego odbyła się w Karagandzie (Kazachstan)

Relacja z pielgrzymki do Kazachstanu

W dniach od 8 do 15 września 2016 r. udaliśmy się do Kazachstanu. Celem naszego wyjazdu było przede wszystkim uczestnictwo w uroczystościach beatyfikacji ks. Władysława Bukowińskiego – Apostoła Kazachstanu, Polaka, który całe swoje życie poświęcił głoszeniu Słowa Bożego na terenach Kazachstanu w okresie istnienia Związku Radzieckiego. Chcieliśmy również zobaczyć, jak wygląda tak odległy i niemal egzotyczny kraj, do którego w latach 30. i 40. XX wieku zostało przymusowo wywiezionych wielu naszych rodaków.

więcej aktualności
Misjonarz Miłosierdzia

Myśli ks. Władysława Bukowińskiego

Sługa Boży ks. Władysław Bukowiński

Modlitwa o kanonizację

Boże Ojcze, który zleciłeś duszpasterską
posługę Twemu słudze Ks. Władysławowi
nawet w więzieniach i łagrach,
obdarzając go wielką wiarą,
odwagą i przebaczającą miłością,
udziel i mnie tych samych darów,
potrzebnych do życia Ewangelią
we współczesnym świecie.
Za przyczyną Twego Sługi
wysłuchaj moją modlitwę
i obdarz mnie łaską,
której tak bardzo potrzebuję.
Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ks. Władysław Bukowiński apostoł Kazachstanu

Perfekcyjny w działaniach, które miały wpływ na politykę a nie były polityką. Nie posiadał nic i nie miał żadnych dochodów, a płacił największe podatki, aby być jak go nazywano „robotnikiem duchownym” i móc duszpasterzować.
orologi replica
Pismo skierowane jest do wszystkich moich przyjaciół świeckich i duchownych wspólnie, nie jest i

Wspomnienia z Kazachstanu

Pismo skierowane jest do wszystkich moich przyjaciół świeckich i duchownych wspólnie, nie jest i nie może być w obecnych warunkach przeznaczone do druku – dla szerszego grona czytelników. Jest ono przeznaczone tylko dla szczupłego grona najbliższych przyjaciół.
Swoją postawą ukazał, że jedyną drogą do zwycięstwa nad systemem niszczącym godność człow

Vianney wschodu

Swoją postawą ukazał, że jedyną drogą do zwycięstwa nad systemem niszczącym godność człowieka jest droga przebaczenia. Pozostał w pamięci jako spowiednik trzymający w ręku krzyżyk. Nigdy nie rozstawał się z różańcem. Dzięki temu nie dał się zatruć.
Niniejszy tom zawiera m.in. wspomnienie s. Klary Staszczak OSB, która przytacza piękne wspomnienie

Spotkałem człowieka

Niniejszy tom zawiera m.in. wspomnienie s. Klary Staszczak OSB, która przytacza piękne wspomnienie o ks. Władysławie Bukowińskim, które w październiku 1974 roku przy stole u ks. Antoniego Chomickiego w Murafie wygłosił grekokatolicki kapłan ks. Eliasz Głowacki.
Papież Jan Paweł II pisał o Słudze Bożym ks. Władysławie Bu­kowińskim: „Cieszę się, że

Listy

Papież Jan Paweł II pisał o Słudze Bożym ks. Władysławie Bu­kowińskim: „Cieszę się, że postać tego bohaterskiego kapłana nie idzie w zapomnienie. Przeciwnie, pozostaje on w pamięci wielu ja­ko heroiczny świadek Chrystusa i pasterz tych, którzy doświadczyli.
MISJONARZ MIŁOSIERDZIA

Kim był ks. Władysław Bukowiński?

Prześladowany, nie narzekał na swój los, a w każdej sytuacji zdawał się na Bożą opatrzność i cichutko na palcach odmawiał różaniec. Mimo zakazów modlił się za prześladowców.

  • 1904
    Rok urodzenia
  • 1931
    Święcenia kapłańskie
  • 1974
    Rok śmierci
  • 2016
    Beatyfikacja
WIELKI KATECHETA

Każdy człowiek ma prawo do Boga

Pisał do przyjaciół: zawsze byłem i dotąd jestem właściwym człowiekiem na właściwym miejscu.