• ocalenie.bukowinski@gmail.com
  • 502 822 977

Dar Piety Matki Bożej Skrzatuskiej dla Stowarzyszenia Ocalenie

Podziękowanie ks. biskupa Krzysztofa Zadorko na 50 leciu kapłaństwa ks. Jana Nowaka w Zagórniku: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Przyjeżdżam z koszalińskiej diecezji z Kołobrzegu i Koszalina a właściwie z jednej miejscowości, która jest dla nas sanktuarium diecezjalnym w Skrzatuszu. Jestem nie tylko w swoim imieniu, ale również w imieniu wielu księży i ludzi, świeckich którzy prosili żeby koniecznie przyjechać na tę chwilę tutaj do Zagórnika i podziękować księdzu Janowi, podziękować wszystkim tym, którzy razem z nim dzisiaj celebrują 50 rocznicę tj. jedyny właściwy jubileusz biblijny jaki trzeba obchodzić jak mówi Pismo. Św. Mam ze sobą taką figurę, która dzisiaj jest wyjątkowym prezentem dla ks. Jana i Stowarzyszenia. Jak wiecie w ostatnich miesiącach a zwłaszcza tygodniach kiedy ks. Jan przygotowywał się do swojego jubileuszu wydał kilka publikacji a szczególnie jedną. Miałem w tym udział, bo go zmuszałem do tego. Koniecznie musisz spisać swoje wspomnienia pod tytułem BOŻY KOMANDOS. Coś z tego jest. Dzisiaj kiedy wszedłem do kościoła i zobaczyłem ks. prof. Edwarda Stańka, ks. Władysława Palmowskiego musiałbym tutaj wymienić wszystkich, którzy obudzili we mnie mnóstwo wspomnień to myślę, że dzisiaj nie tylko jednego komandosa ale całego desantu z krakowskiej diecezji, którzy przybyli do nas na północ do Kołobrzegu i do Koszalina. Wszystkim im mamy coś do zawdzięczenia. Tego ducha, który sprawił, że kiedyś w pewnym momencie w 80 latach pojawili się księża z diecezji krakowskiej. Ks. Jan miał tą wyjątkową rolę do spełnienia ponieważ dosłownie został przydzielony do budowy kościoła, ale wkrótce potem na polecenie biskupa Ignacego Jeża ,ks. rektor seminarium oderwał go dosłownie od betoniarki przy budowaniu kościoła w Drawsku Pomorskim. To wszystko są takie wspomnienia które powodują w nas niezwykłe uczucia wdzięczności ponieważ ks. Jan i wielu innych, którzy tam przyjeżdżali wpisywali się w najtrudniejsze momenty naszej historii, historii Kościoła na Pomorzu tak bardzo ateizowanego i tak bardzo poddanego ideologii wrogiej Kościołowi i wszystkiemu tego co polskie. Dzisiaj przyjeżdżam z malutkiego sanktuarium, jedynego sanktuarium w naszej diecezji w Skrzatuszu. Chciałbym podziękować ks. Janowi za wszystkie lata, które spędził u nas. Pani mówiąca przede mną, przed chwilą wymieniała całą historię. Ta historia jest przebogata. Upominam się o rozdział Koszalińsko-Kołobrzeski kiedy ks. Jan był w naszej diecezji i zostawił po sobie mnóstwo śladów, budując kościoły a przede wszystkim zakładając ciągle nowe grupy czytania Pisma św. i poznawania katechizmu, uczenia się wiary. Ta figurka Matki Bożej jest z naszego sanktuarium. Zostawiamy ją ks. Janowi i w jakimś sensie również wam ponieważ tam w naszym sanktuarium w Skrzatuszu słowo Zagórnik stało się symbolem ojca Jana i wszystkiego tego kim jest ojciec Jan, nieprzewidywalności, wpadania jak po pożar można powiedzieć bez przerwy z jakimiś nowymi pomysłami mimo tego, że już biskup krakowski przeznaczył go na emeryturę on ciągle jest. To jest nasza Matka Boża Bolesna, Pani Skrzatuska, Matka zranionej Miłości i naszej Nadziei. Przywiozłem ją dlatego żeby podziękować za jeden szczególny akcent, za ostatnie 3 lata, ta Matka Boża w tej cudownej Piecie peregrynuje i właśnie zakończyła swoją peregrynację w naszej diecezji, bo za chwilę będziemy obchodzić 450 lat Jej obecności na Pomorzu, a właściwie w Wielkopolsce. Ks. Jan w ostatnich 3 latach przyjeżdżał nieraz nocnymi pociągami, nad ranem, żeby wsiąść do samochodu i pojechać na parafie i tak jeździł po różnych parafiach, głosił Słowo Boże, natchniony Duchem naszego Kościoła, ale bardzo często wspominając to wszystko co tutaj otrzymał ,co tutaj pielęgnował w swoim sercu, z tym wszystkim co tutaj mu dał Pan Bóg. Z tym wszystkim co stanowi istotę kultu bł. Władysława Bukowińskiego i nigdy byśmy nie wiedzieli o Bukowińskim tyle co nam ks. Jan zostawił. Nigdy byśmy nie wiedzieli o ks. Rapaczu i o ks. Dankowskim. To wszystko są dzieła, które nam ks. Jan zostawił. Dzisiaj ojcze Janie zostawiam ten wizerunek Matki Bożej niech tobie to przypomina. Nie jest koronowana, ale ojciec Jan znajdzie sposób, bo on znajdzie sposób na wszystko. Zostawiam ten skarb Matkę o pogodnej Twarzy i jeszcze raz w imieniu całej diecezji, wszystkich naszych księży i wielu ludzi świeckich bardzo, bardzo serdecznie dziękuję. Gratuluję wspólnego jubileuszu i zapraszamy żeby przyjeżdżał do nas częściej. Bardzo dziękujemy."